“Wrong side of me”_Superior magazine
www.superior-mag.com/2013/magazine-photography-fashion-ed…
Photo: Chiara Predebon
Stylist: Aleksandra Janiec
Model: Muse@ Pop milano
Hair & make up: Serena Congiu
“Wrong side of me”_Superior magazine
www.superior-mag.com/2013/magazine-photography-fashion-ed…
Photo: Chiara Predebon
Stylist: Aleksandra Janiec
Model: Muse@ Pop milano
Hair & make up: Serena Congiu
#5 ad fontes, czyli “do źródeł”
Rozkwit angielskiego renesansu przypada na połowę XVI wieku. Rozwój kultury i gospodarki nakłada się na popularyzację teatru, który stanowił powszechną rozrywkę dla wszystkich grup społecznych. Elżbieta I jako pierwszy mecenas Anglii „wychowała” wielu dramaturgów, jednak nikt z nich nie był tak wybitny jak Shakespeare.
Związany z teatrem od najmłodszych lat, zaczynał jako aktor, którego grę aktorską moja koleżanka Ola Iskra określiła słowami „był ponoć chujowy jak barszcz”. W końcu sam zaczął pisać sztuki, które reżyserował. Po zyskaniu popularności oraz niezależności finansowej, sam założył swój własny teatr i dokonał rewolucji w światowym teatrze.
Nowatorstwo Shakespeare’a polegało tak naprawdę na zerwaniu z antykiem stanowiącym dotychczas bazę dla teatru. Autor „Romea i Julii” zerwał ostatecznie z zasadą 3 jedności – na przykład akcja „Hamleta” rozgrywa się przez kilka miesięcy i nie ogranicza się do jednego miejsca. Ponadto poprzez odejście od zasady decorum, zindywidualizował język bohaterów, którzy reprezentowali wszelkie grupy społecznie. Jeśli mowa o postaciach, należy też wspomnieć, że u Shakespeare’a fatum nie istnieje. Każdy bohater odpowiedzialny jest sam za swój własny los, a każdy bohater jest czarno-biały. Narracja pochodzi z ust samych postaci, a nie chóru.
ŚWIAT TO CHAOS (GROZA/ŚMIECH, SMUTEK/IRONIA), WIĘC JEST NIEPRZEWIDYWALNY. SKORO SZTUKA MÓWI O ŚWIECIE, NIE MOŻNA ZAMYKAĆ GO W KANONACH.